09-408 Płock
Liszyno, ul. Wawrzyńca Sikory 19

Od 8 do 12 maja szkoła przeniosła się do atrakcyjnych miejsc na południu Polski i do Czech i zyskała status zielonej.
Wrocław odwiedziliśmy jako ostatni, ale w naszym powyjazdowym sprawozdaniu będzie pierwszy. Z czego jest znany? M.in. z krasnali. Ich historia miała swój początek w pewną letnią noc z 30 na 31 sierpnia 1982 roku, kiedy to po raz pierwszy pojawiły się w przestrzeni miasta. Pierwsze krasnale malowane były na ścianach w miejscach, gdzie ówczesne wadze komunistyczne zamalowywały hasła wypisywane na murach przez działaczy ruchów opozycyjnych wobec tamtej władzy.
A potem Karpacz i Kościół Wang. Ta historia zaczyna się na przełomie XII i XIII wieku w Norwegii. W niewielkiej norweskiej miejscowości wybudowano drewniany kościół klepkowy – stavkirke. Nie był to wyjątkowy kościół, ponieważ takich jak ten powstało w całej Norwegii około tysiąca. Jednak do dzisiaj przetrwało ich jedynie około 30, w tym jedna jedyna świątynia poza Skandynawią – Kościół Wang w Karpaczu. To tam byliśmy w drodze do schroniska Samotnia.
Na widok Skalnego Miasta nie pozostaliśmy twardzi jak skała. Z początku to miejsce było znane jedynie wśród lokalnej społeczności. Zapuszczała się tam tylko w obliczu niebezpieczeństwa lub w celu ucieczki przed najeźdźcami. Pierwsi wspinacze i zagraniczni goście pojawili się dopiero na początku XVIII wieku. Jednak dla większości zwykłych mieszkańców miejsce to było wciąż nieznane. Dopiero po wielkim pożarze w 1824 roku, który trwał kilka tygodni, skały zaczęły wyłaniać się spośród gęstego lasu.
Praską starówkę odwiedza rocznie aż 5 mln turystów - wśród tych 5 milionów my. Nie bez powodu. Trzeba zobaczyć średniowieczny zegar Orloj na ścianie ratusza, który o pełnej godzinie uruchamia procesję świętych figur, a kościotrup Śmierci dzwoni im sygnaturką. Gdy podniesiemy wzrok, zobaczymy wieże wstydliwie schowanego za fasadą kamienic gotyckiego kościoła Najświętszej Marii Panny Tynieckiej. I gdzie nie spojrzeć, tam cudnie....





“Nie takie ważne, żeby człowiek dużo wiedział, ale żeby dobrze wiedział,
nie żeby umiał na pamięć, a żeby rozumiał,
nie żeby go wszystko troszkę obchodziło, a żeby go coś naprawdę zajmowało.”

09-408 Płock
Liszyno, ul. Wawrzyńca Sikory 19